29-latek z 14 zarzutami kradzieży włazów studzienek z trasy S8 [WIDEO]

769

29-latka zatrzymali kryminalni wołomińskiej komendy. Mężczyzna podejrzewany jest o kradzież infrastruktury kanalizacyjnej w postaci kołnierzy i włazów studzienek przy trasie S8 na odcinku Zielonka – Radzymin Południe.

Kryminalni wołomińskiej komendy w związku z odnotowanymi w ostatnim czasie kradzieżami infrastruktury kanalizacyjnej w postaci pokryw i kołnierzy studzienek przy trasie S8 na odcinku Zielonka – Radzymin Południe prowadzili czynności mające na celu ustalenie osób odpowiedzialnych za te zdarzenia oraz miejsca ich składowania bądź punktu sprzedaży. Ustalenia, jakie przeprowadzili funkcjonariusze, wskazywały, że może za nimi stać znany im 29-latek. Dodatkowo policjanci dotarli do punktu skupu złomu, gdzie miały trafiać skradzione pokrywy i kołnierze studzienek kanalizacyjnych.

Kryminalni objęli obserwacją złomowisko, do którego przyjechał będący w ich zainteresowaniu 29-latek. W osobowym mitsubishi funkcjonariusze znaleźli dwa włazy od studzienek kanalizacyjnych. W rozmowie z właścicielem punktu skupu złomu ustalili, że mężczyzna ten na przełomie kilku dni przywiózł do nich kilkanaście takich pokryw i kołnierzy studzienek, które zostały od niego kupione. W chwili ich sprzedaży składał oświadczenie, że pochodzą z firmy, w której pracuje i że są one zbędne, dodatkowo ich sprzedaż kwitował pieczątką firmową, którą przy sobie posiadał. Na terenie złomiska policjanci ujawnili kolejne 23 pokrywy studzienek kanalizacyjnych.

Funkcjonariusze zatrzymali 29-latka, który trafił do policyjnej celi. W trakcie rozpytania oświadczył, że potrzebował pieniędzy, nie ma stałego miejsca zamieszkania, mieszka w samochodzie, a kradzież elementów metalowych i ich sprzedaż miała mu przynieść „łatwe pieniądze”.

Zebrany materiał dowodowy pozwolił funkcjonariuszom na przedstawienie 29-latkowi łącznie 28 zarzutów popełnienia przestępstw. 14 zarzutów dotyczyło kradzieży mienia na szkodę Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Straty sięgnęły co najmniej 7 tys. złotych. Ponadto usłyszał 14 zarzutów oszustwa związanego z niekorzystnym rozporządzeniem mieniem przez właściciela punktu skupu złomu. Dodatkowo poświadczenia legalności pochodzenia posiadanych i sprzedawanych przedmiotów poprzez przystawienie na dokumentach pieczątki firmy, której nie był reprezentantem. Teraz może mu grozić kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Komentarze