Kobyłka z grupowym zakupem energii elektrycznej

Kobyłka z grupowym zakupem energii elektrycznej; fot: kobylka.pl

Miasto Kobyłka przystąpiło do grupowego zakupu energii elektrycznej. Nie tylko do grupy, ale również przystąpili grupą – razem ze szkołami, przedszkolami, spółką PGK, OPS, MOK, MSP ZOZ – aby wygenerować jak najlepszą cenę (chodzi tu o prąd wykorzystywany do oświetlenia ulic, zasilenia przepompowni wód deszczowych i kanalizacyjnych, do budynków użyteczności publicznej i innych budynków należących do miasta).

Grupowy sposób zakupu powoduje, że można uzyskać lepsze oferty, niż w sytuacji, gdyby osobno były ogłaszane przetargi. Mimo tego po rozstrzygnięciu postępowania przetargowego przez Mazowiecką Agencję Energetyczną – stawka, która będzie obowiązywać w Kobyłce od 2022 roku wzrośnie o 68%.

Wzrost cen energii, w połączeniu z oszczędnościami, które uzyska miasto na skutek modernizacji oświetlenia ulicznego (wykonawca w umowie przewidział min. 50% oszczędności w stosunku do wyjściowej ilości zużytego prądu) oraz planowanym zmniejszeniem podatku VAT w ramach tarczy antyinflacyjnej na prąd dla samorządów od stycznia do marca 2022 do 5% (dla gospodarstw domowych podobnie, a dodatkowo nastąpi obniżenie akcyzy od stycznia do marca do 0%) oznacza to dla miasta, że być może zmieści się lub prawie z wydatkami na energię elektryczną w kwotach tegorocznych.

Modernizacja oświetlenia nastąpiła jak widać w najlepszym momencie i pozwoli prawdopodobnie uchronić się przed wyższymi rachunkami – wymieniono ponad 2900 lamp sodowych na nowoczesne, energooszczędne lampy LED. Wymiana oświetlenia na terenie Miasta Kobyłka została przeprowadzona w ramach tzw. umowy PPP czyli partnerstwa publiczno – prywatnego.

W trakcie wymiany oświetlenia było wiele problemów. Najpierw właściciel „słupów” zwlekał z podpisaniem z Miastem umowy na ich dzierżawę, potem projektant czekał kilka miesięcy na uzgodnienie przygotowanych projektów. W trakcie fizycznej wymiany lamp ekipy monterów dostawały pozwolenie na wymianę zaledwie 5 lamp na raz. Wszystko to doprowadziło do opóźnień. Doszły do tego problemy ze złym stanem samej sieci energetycznej, co powodowało i niestety wciąż czasem powoduje sytuacje, że część lamp nie działa tak jak powinna. Stwierdzono także liczne błędy w samej inwentaryzacji, która była zlecana przez Urząd w 2014 r. (pominięte w niej zostały 42 lampy i kilkanaście skrzynek tzw. SON). Wykonawca większość tych problemów już rozwiązał, a te nieliczne, wciąż obecne (jak na przykład potrzeba regulacji czasu zapalania i gaszenia niektórych lamp), są usuwane. Jesienna plucha, i nadchodząca zima to czas, gdy będzie się można cieszyć nowym i bardziej bezpiecznym oświetleniem, o lepszej jakości i efektywności.

Komentarze