Krzysztof Strałkowski: Podwyżka ceny popularnej szczepionki dla dzieci

Krzysztof Strzałkowski - Radny Sejmiku Mazowsza

Decyzją Ministerstwa Zdrowia popularna szczepionka odczulająca dla dzieci nie będzie już kosztować 82.5 zł., a 1234 zł. za kilka miesięcy mogącej trwać nawet 5 lat terapii.

· MZ wycofało się z refundacji popularnej szczepionki odczulającej
· Cena opakowania specyfiku wystrzeliła z 82,5 zł. na 1234 zł.
· Do odczulenia potrzeba nawet 11 opakowań leku
· Cena całej terapii urosła z 855 zł. na 13 tys.zł. !
· W tym samym momencie rząd podniósł składkę zdrowotną, podatki i obniżył wynagrodzenia

Końcówka roku na forach internetowych zrzeszających rodziców alergików była naprawdę nerwowa. Praktycznie nie ma miejsca gdzie nie znajdziemy postu o dramatycznych poszukiwaniach Allergovitu. Niektórzy gotowi byli robić setki kilometrów by kupić lek, którego dostępność nagle spadła.

– Braki spowodowane były wyprzedażą zakontraktowanych przez producenta refundowanych partii szczepionki – tłumaczy Krzysztof Strzałkowski, przewodniczący Komisji Zdrowia i Kultury Fizycznej w mazowieckim Sejmiku.

Najgorsze jednak przyszło wraz z nowym rokiem. Ministerstwo Zdrowia wycofało się z refundacji terapii odczulającej, dla osób u których stwierdzono niepożądane reakcje na np. pyłki traw, zbóż, czy drzew, a cena szczepionki z 82.05 zł. za dawkę okresu początkowego i 77.24 zł. za podtrzymującą wystrzeliły do 1234 zł..

– Leczenie nie zamyka się zakupem jednego opakowania, starcza ono na od dwa do maksymalnie kilku miesięcy – zaznacza Strzałkowski.

Terapia zaś do pełnego odczulenia może trwać nawet 5 lat. To oznacza, że wzrost ceny całej 5-letniej terapii rośnie z 855 zł. na 13 574 zł.. Dla radnego jest to sytuacja skandaliczna, zwłaszcza że koniec refundacji leku zbiegł się z wprowadzeniem „Polskiego Ładu”, który likwiduje odliczenie składki zdrowotnej od podatku i podnosi jej wymiar do 9 proc..

– Wzrost podatków i inflacji, za które odpowiada rząd powinien przełożyć się na wzrost jakości usług publicznych. Jednak już dziś widzimy, że Polski Ład to nie tylko wyższe podatki, niższe zarobki ale bardziej skomplikowany system i niższa jakość usług publicznych – utyskuje Strzałkowski.