Dron, zanieczyszczenie powietrza, fot: Andie_Alpion/fotolia.com

Plastik, stare okna, płyty wiórowe – takie rzeczy nigdy nie powinny trafić do pieca.

Jednym z kluczowych problemów wielu samorządów jest jakość powietrza podczas okresu grzewczego (jesień-zima-wiosna). Niestety, zdarza się, że do domowych palenisk trafia to, co nigdy tam nie powinno się znaleźć. Przy spalaniu plastiku, starych mebli i okien, czy płyt wiórowych wydzielają się bardzo szkodliwe związki chemiczne. Niedawno urząd marszałkowski województwa mazowieckiego podawał, że tylko z powodu złej jakości powietrza co roku umiera 6 tys. mieszkańców naszego województwa, a dwa razy tyle osób jest hospitalizowanych. Powodami są najczęściej rak lub alergie.

– By ograniczać te negatywne zjawiska, podobnie jak w ubiegłym roku zaczynamy analizy spalin z kominów palenisk domowych za pomocą drona – mówi Grzegorz Kasprowicz, zastępca burmistrza Marek.

Jeśli wykazane zostanie spalanie toksycznych substancji, właścicielowi nieruchomości grozi mandat (nawet 500 zł), a w przypadku jego nieprzyjęcia, sprawa trafi do sądu. Maksymalna wysokość grzywny to nawet 5000 zł!

Reklama

– Spalanie plastiku jest niebezpieczne z jeszcze jednego powodu dla osoby, która to robi. Strażacy ostrzegają przed awarią przewodów kominowych. Spalanie niewłaściwych przedmiotów (m.in. plastiku, płyt meblowych) powoduje szybsze osadzanie sadzy, czego konsekwencją może być groźny i trudny do ugaszenia pożar – mówi Marcin Skrzecz, naczelnik Wydziału Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Przypominamy również, że nasze miasto dofinansowuje wymianę kopciuchów na bardziej ekologiczne źródła ciepła. Następny nabór zostanie przeprowadzony w przyszłym roku. W projekcie budżetu na 2021 r. na ten cel zaplanowaliśmy ponad 200 tys. zł.

Komentarze