Na Mazowszu mamy tylko 4 izolatoria – informuje Krzysztof Strzałkowski

249
Na Mazowszu mamy tylko 4 izolatoria - informuje Krzysztof Strzałkowski

Trzecia fala koronawirusa stała się faktem. Tymczasem na Mazowszu mamy tylko 4 izolatoria w Raciążu, Warszawie, Legionowie i Białobrzegach.

– W mazowieckich szpitalach wolne miejsca covidowe topnieją w oczach. Zmniejsza się również w sposób ewidentny dostępność dla pacjentów nie covidowych. Widzimy także lawinowy wzrost liczby zachorowań na COVID 19. Tymczasem w regionie działają tylko 4 izolatoria. Potrzebne są natychmiastowe działania w tej sprawie – mówi Krzysztof Strzałkowski, przewodniczący Komisji Zdrowia i Kultury Fizycznej, Sejmiku Województwa Mazowieckiego.

To wszystko wydawałoby się, powinno obudzić Wojewodę Mazowieckiego, administrację rządową do bardziej aktywnego przyglądania się na przykład liczbie miejsc w izolatoriach na Mazowszu. Przypomnijmy – izolatoria to takie miejsca, gdzie swoją kwarantannę czy czas izolacji mogą odbywać osoby zakażone koronawirusem, które to nie wymagają hospitalizacji, ale ich pobyt w domu, w miejscu zamieszkania mógłby na przykład narazić na niebezpieczeństwo domowników, którzy to chorują na choroby nowotworowe czy inne choroby upośledzające układ odpornościowy.

Mazowiecki Urząd Wojewódzki broni się, że tylko niewielka część z tych miejsc jest zajęta. Co nie zmienia faktu, że zeszłoroczna wiosenna i jesienna fala zachorowań na koronawirusa powinna administrację rządową nauczyć, że kiedy będzie zbliżało się czoło kolejnej fali zachorowań sytuacja będzie się zmieniać z dnia na dzień. W przeciągu dwóch, czterech dni wolne miejsca w szpitalach na Mazowszu po prostu się wyczerpią. Tym samym będzie istniała duża potrzeba, by pacjentów niewymagających hospitalizacji czy intensywnego nadzoru po prostu trzeba będzie wypisywać. Izolatoria będą wtedy doskonałym pomysłem. Już dzisiaj trzeba o to zadbać, dlatego apeluję o to do Pana Wojewody Mazowieckiego.

Komentarze