Czy to brak Marcina Kura, zdecydował o remisie In-Plusu?, fot: Michał Firszt

Mamy już rok 2020 i w poniedziałek rozpoczęła się następna seria gier Nocnej Ligi Halowej. A jak wyglądała poprzednia, rozegrana jeszcze pod koniec grudnia?

W trzeciej kolejce doszło do ważnego wydarzenia – potknięcie zaliczył bowiem urzędujący mistrz, czyli In-Plus. Markowianie nie potrafili złamać ekipy KroosDe Team i zaledwie zremisowali z tym zespołem w stosunku 4:4. Co prawda jedna strata punktów niczego jeszcze nie oznacza ani też nie przekreśla, ale w jakimś stopniu na pewno komplikuje sytuację ekipy obrońców tytułu. Teraz każda kolejna wpadka będzie już oznaczała bardzo poważne problemy, zwłaszcza w obliczu bardzo dobrej formy Offsidu. Zespół z Wołomina to jedyna ekipa z kompletem oczek w pierwszej lidze i widać, że przedstawiciele tej drużyny są mocno zdeterminowani, by sięgnąć po tytuł. Kto wie – może wszystko rozstrzygnie się w bezpośredniej rywalizacji między jednymi a drugimi?

Także w drugiej lidze lekką zadyszkę złapał zespół, który do tego momentu wszystko wygrywał. Chodzi o Tubę, która chociaż grała w mocno zdziesiątkowanym składzie przeciwko Ormedowi, to była faworytem tego pojedynku. Niewiele jednak zabrakło, by mecz skończył się jej porażką, ale na szczęście w ostatnich minutach udało się wyszarpać jeden punkt.

Ten wynik ucieszył Marcovę i Vitasport, które liderują stawce zaplecza elity, z kolei jedynym zespołem, który nie zdążył jeszcze posmakować ani zwycięstwa ani nawet remisu są Ryńscy. Nic więc dziwnego, że wielu kibiców to właśnie w nich upatruje potencjalnych spadkowiczów.

I jeszcze rzut na oka na trzecią i czwartą ligę NLH – w tej pierwszej prowadzi Razem Ponad Tona, aczkolwiek po remisie z Al-Marem 2 Wołomin, ma ona tyle samo punktów co N-BUD Zielonka. Rozpędzają się z kolei FC Górale, którzy dysponują serią dwóch wygranych pod rząd i myślą o jej przedłużeniu. Natomiast w czwartej lidze reszcie stawki odjechały trzy zespoły – Copa FC, Moja Kamanda i Las Vegas Parano. Dwie ostatnie drużyny swoje mecze z ostatniej serii wygrały dość pewnie, natomiast Copa męczyła się z Bad Boysami, ale najważniejszy był wynik po 40 minutach gry. A ten brzmiał 3:2 na korzyść braci Marcinkiewicz i spółki.

A pierwsza noworoczna kolejka ruszyła już 6 stycznia. Od tego momentu Nocna Liga będzie grała już non stop – i tak aż do końca lutego.

Komentarze