92 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Uciekał przed policją ulicami Marek

92 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h. Uciekał przed policją ulicami Marek, fot. policja.pl

92 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h, przejazd na czerwonym świetle, jazda pod prąd i przekraczanie podwójnej linii ciągłej – tak wyglądała ucieczka 29-letniego kierowcy Skody przed policją. Do zdarzenia doszło 20 sierpnia w Markach. Po kilku kilometrach mężczyzna stracił panowanie nad samochodem i uderzył w drewnianą tablicę reklamową. Jak się okazało, nie miał uprawnień do kierowania, a samochód nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Pościg ulicami Marek

20 sierpnia w godzinach popołudniowych policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Wołominie zauważyli w Markach kierującego Skodą, który poruszał się z prędkością 92 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h.

Funkcjonariusze wydali kierowcy polecenie zatrzymania pojazdu. Mężczyzna zignorował jednak sygnały policjantów i zaczął uciekać. Mundurowi ruszyli za nim w pościg.

Kierujący podczas ucieczki stwarzał poważne zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, a następnie zjechał na przeciwległy pas ruchu, zmuszając nadjeżdżających kierowców do zjechania na pobocze. Nie stosował się również do podwójnej linii ciągłej.

Ucieczkę zakończył na konstrukcji reklamowej

Po przejechaniu kilku kilometrów, już w miejscowości Stanisławów Pierwszy, na drodze nr 632, 29-latek próbował skręcić w prawo. Nie zapanował jednak nad samochodem, zjechał z jezdni na pobocze i uderzył w konstrukcję reklamową.

Policjanci poddali kierującego badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Okazało się, że mężczyzna prowadził samochód w stanie po użyciu alkoholu.

To jednak nie były jedyne nieprawidłowości. W trakcie dalszych czynności funkcjonariusze ustalili, że 29-latek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Samochód, którym się poruszał, nie miał również wymaganego ubezpieczenia OC.

Teraz o jego losie zdecyduje sąd

W związku z popełnionymi czynami kierujący usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa oraz szereg wykroczeń. Odpowiedzialność za poszczególne naruszenia i wymiar kary rozstrzygnie sąd.

Najpoważniejszym z zarzucanych czynów jest niezatrzymanie się do kontroli i kontynuowanie jazdy pomimo wydania przez uprawnionego funkcjonariusza polecenia zatrzymania pojazdu przy użyciu sygnałów dźwiękowych i świetlnych. Czyn ten jest przestępstwem określonym w art. 178b Kodeksu karnego.

Za niezatrzymanie się do kontroli i podjęcie ucieczki kierowcy grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Policjanci przypominają, że polecenie zatrzymania pojazdu wydane przez funkcjonariusza należy bezwzględnie wykonać. Próba ucieczki nie pozwala uniknąć odpowiedzialności, a może doprowadzić do tragicznych konsekwencji.

W takich sytuacjach kierowcy często podejmują kolejne ryzykowne decyzje – przekraczają prędkość, przejeżdżają na czerwonym świetle, jadą pod prąd czy wykonują gwałtowne manewry. Wystarczy chwila, aby doszło do wypadku, w którym ucierpieć mogą przypadkowe osoby.