
Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko Tomaszowi T. i Krzysztofowi R., oskarżonym o zabójstwo dwóch 18-latek z Radzymina. Anna K. i Marta Sz. zaginęły 6 sierpnia 2000 roku po festynie. Według śledczych obie zostały zamordowane w związku z wielokrotnym, zbiorowym zgwałceniem. Oskarżonym grozi nawet dożywotnie pozbawienie wolności.
Do zabójstwa dwóch uczennic szkoły średniej doszło w Radzyminie 6 sierpnia 2000 roku. Anna K. i Marta Sz. bawiły się tego dnia ze znajomymi z okolicznych miejscowości na festynie. Około godziny 23 miały spotkać się z rodzicami i wrócić do domów. Na miejsce jednak nigdy nie dotarły.
Rozpoczęły się szeroko zakrojone poszukiwania nastolatek. Wówczas nie udało się ustalić, co dokładnie stało się z dziewczynami. Postępowanie dotyczące ich pozbawienia wolności i ewentualnego zabójstwa zostało umorzone.
Sprawa powróciła po ponad dwóch dekadach. Policjanci z Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw Komendy Stołecznej Policji, prowadzący czynności w ramach tak zwanego „Archiwum X”, ponownie przeanalizowali zgromadzone materiały i ustalili przebieg wydarzeń z 6 sierpnia 2000 roku.
Zebrany materiał dowodowy pozwolił ponad dwa lata temu na przedstawienie zarzutów zabójstwa trzem mężczyznom. W dniu zaginięcia przebywali oni wraz z pokrzywdzonymi i byli ostatnimi osobami, które widziały Annę K. i Martę Sz. żywe. Na wniosek prokuratora wszyscy trzej zostali wówczas tymczasowo aresztowani.
Śledztwo prowadzone było w ścisłej współpracy policjantów z Prokuraturą Krajową. Po zakończeniu postępowania do sądu skierowany został akt oskarżenia obejmujący dwóch mężczyzn – Tomasza T. i Krzysztofa R.
Obaj zostali oskarżeni o zabójstwo Anny K. i Marty Sz. w związku z wielokrotnym, zbiorowym zgwałceniem pokrzywdzonych. Tomasz T. będzie odpowiadał w warunkach recydywy. W przeszłości był już skazany za napad połączony ze zbiorowym zgwałceniem. Krzysztof R. odpowie dodatkowo za posiadanie znacznej ilości kokainy.
Oskarżonym grozi kara dożywotniego pozbawienia wolności.
W przypadku trzeciego mężczyzny, który wcześniej usłyszał zarzut w tej sprawie, zgromadzony materiał dowodowy nie dał podstaw do skierowania przeciwko niemu aktu oskarżenia.
Sprawa zabójstwa dwóch nastolatek z Radzymina pokazuje, że nawet po wielu latach śledczy mogą powrócić do niewyjaśnionych zbrodni. Dla rodzin Anny K. i Marty Sz. zakończenie wieloletniego śledztwa i skierowanie aktu oskarżenia do sądu oznacza kolejny etap w oczekiwaniu na sprawiedliwość.








