Monitoring miejski pomógł policjantom ustalić sprawców włamania w Markach

Monitoring miejski pomógł policjantom ustalić sprawców włamania w Markach, fot. policja.pl

Dwóch mężczyzn i kobieta zostali zatrzymani przez policjantów po kradzieży z włamaniem do wiaty przy sklepie na terenie Marek. W ich bagażach funkcjonariusze znaleźli m.in. plecaki, przybory szkolne, garnki, patelnie, opiekacz i zastawę stołową. Wartość skradzionego mienia oszacowano na ponad 3700 złotych. Cała trójka usłyszała zarzuty popełnienia kradzieży z włamaniem w warunkach recydywy.

Do zdarzenia doszło w nocy z 9 na 10 sierpnia. Około godziny 3.30 operator monitoringu miejskiego w Markach zauważył na ulicy Piłsudskiego dwóch mężczyzn i kobietę. Cała trójka zachowywała się nerwowo i kierowała w stronę Warszawy. Mieli przy sobie torby, plecaki oraz torbę na kółkach.

Na miejsce skierowano policyjny patrol. Funkcjonariusze w lesie przy ulicy Żeromskiego zauważyli światła latarek, a następnie trzy osoby, które wyjmowały z plecaków różne przedmioty i dzieliły je między sobą.

Podczas kontroli policjanci znaleźli przy zatrzymanych m.in. plecaki i przybory szkolne, garnki, patelnie, opiekacz oraz zastawę stołową. Okazało się, że zatrzymani to 44-letni mieszkaniec Czarnkowa, 31-letni mieszkaniec Stanisławowa Pierwszego oraz 39-letnia mieszkanka Nasielska. Jak ustalili funkcjonariusze, cała trójka była w przeszłości notowana w związku ze sprawami karnymi.

Początkowo zatrzymani twierdzili, że znaleźli przedmioty w lesie. W toku czynności przyznali jednak, że skradli je z wiaty znajdującej się przy jednym ze sklepów Biedronka na terenie Marek.

Policjanci wspólnie z pracownikiem wydziału monitoringu miejskiego przeanalizowali trasę, którą przemieszczali się podejrzani. Zapisy kamer pozwoliły wytypować sklep, z którego mogło dojść do kradzieży.

Kierownictwo sklepu potwierdziło, że wejście do wiaty zostało uszkodzone. Z jej wnętrza zniknęły przedmioty odpowiadające tym, które funkcjonariusze znaleźli przy zatrzymanych. Wartość skradzionego mienia wyniosła ponad 3700 złotych.

Dwóch mężczyzn i kobieta usłyszeli zarzuty kradzieży z włamaniem, popełnionej w warunkach recydywy. Decyzją Prokuratora Rejonowego w Wołominie wobec wszystkich podejrzanych zastosowano środek zapobiegawczy w postaci dozoru Policji.

Za kradzież z włamaniem, zgodnie z art. 279 § 1 Kodeksu karnego, grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności. W przypadku recydywy podstawowej sąd może wymierzyć karę powyżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia, a także do górnej granicy zwiększonej o połowę. Jeśli spełnione są ustawowe przesłanki art. 64 § 1 Kodeksu karnego, za kradzież z włamaniem kara może więc sięgnąć nawet 15 lat pozbawienia wolności.