Fil-Pol w ostatniej sekundzie uratował remis z KroosDe Team, fot: Nocna Liga Halowa

Po tym, jak Nocna Liga Halowa trochę wyhamowała w związku ze Świętami i Nowym Rokiem, zielonkowskie rozgrywki znowu nabierają rozpędu. Kilka dni temu zakończyła się 4 kolejka zmagań.

Chyba wszyscy uczestnicy NLH byli już stęsknieni za powrotem na parkiet. Wiadomo, że nie wszystkim ten powrót wyszedł na dobre, niektórzy być może jeszcze odczuwali skutki zbyt długiego przebywania przy wigilijnym stole, ale to wyjątki. Tym bardziej, że do zgarnięcia były ligowe punkty i należało dać z siebie wszystko, bez względu na okoliczności.

Najciekawszym spotkaniem w pierwszej lidze był zdecydowanie pojedynek Ostropolu z Offside. Sytuacja zmieniała się tutaj jak w kalejdoskopie, lecz ostatecznie trzy punkty pojechały tam, gdzie miały pojechać czyli do Wołomina. Smaku zwycięstwa (po raz pierwszy w tym sezonie) zaznali również gracze Łabędzi, którzy pokonali 6:3 Bad Boys i pokazali, że w tej edycji nie można ich jeszcze skreślać.

Gdybyśmy zaś z pozostałych poziomów rozgrywkowych mieli wybrać jeden mecz, który zapadnie nam w pamięci na długo, to chyba byłby to ten między Las Vegas Parano a AKS Elektro. Ci drudzy mieli tutaj przegrać z kretesem i wrócić do domów z podkulonymi ogonami. Tymczasem do przerwy to oni – po bramce Rafała Ludwiniaka – prowadzili 1:0! Benzyny starczyło im jednak tylko na pierwszą połowę, bo w drugiej do głosu doszli już faworyci, którzy zdobyli w drugiej części aż siedem goli nie tracąc żadnego. Trochę strachu na pewno się jednak najedli.

Po więcej opisów meczów jak zwykle odsyłamy na nocnaligahalowa.pl, można tam znaleźć nie tylko skróty ze wszystkich spotkań, ale też link do transmisji na żywo, które cieszą się ogromnym powodzeniem. Ostatnia transmisja, która odbyła się w poniedziałek, została wyświetlona ponad 3500 razy. Wszystkich, którzy chcieliby doświadczyć podobnych emocji zachęcamy do subskrypcji kanału NLH, który można znaleźć pod tym adresem: LINK.

Komentarze