Fil-Pol miał wiele powodów do radości w meczu z Bad Boys, fot: Nocna Liga Halowa

In-Plus Marki chociaż broni tytułu w Nocnej Lidze Halowej, to ostatnio uciekł spod nadlatującej gilotyny. W meczu z Progresso powinien bowiem zanotować porażkę.

Czasami mówi się, że szczęście sprzyja lepszym. I chociaż In-Plus być może ma w swojej kadrze zawodników o wyższych umiejętnościach aniżeli zespół z Radzymina, to na parkiecie nie potrafił tego potwierdzić.

Męczył się niemiłosiernie a przy stanie 1:1 rywale trafili w słupek, chociaż powinni zdobyć w tej sytuacji bramkę. A wtedy losy mistrzostwa być może zostałyby rozstrzygnięte. Całemu spotkaniu przyglądał się bowiem z trybun Offside i gdyby skończyło się remisem, to lider tabeli miałby cztery punkty przewagi nad urzędującymi mistrzami. I chyba nic nie uchroniłoby In-Plus od oddania mistrzowskiej korony. “Księgowi” się jednak uratowali i emocje w walce o złoto będą chyba aż do ostatniej kolejki.

W pierwszej lidze niespodzianką zakończył się za to inny mecz – ten między Dar-Marem a Al-Marem. Ci pierwsi byli murowanymi faworytami, a gdy objęli prowadzenie 2:0, to żaden szanujący się bukmacher nie przyjąłby na ich sukces kursu. Ale Al-Mar nie tylko wrócił do gry, ale wypunktował wyżej notowanego konkurenta i zasłużenie zwyciężył.

Zobaczymy, czy w kolejnych potyczkach ten zespół potwierdzi, iż to nie był jedynie wypadek przy pracy.

W kwestii pozostałych poziomów rozgrywkowych w NLH, to działo się w nich tak dużo, że odniesiemy się do nich jedynie pokrótce. W drugiej lidze zwycięstwa odniosły zespoły z miejsc 1-4 czyli Marcova, Vitasport, AGD Marking i Tuba Juniors, w trzeciej ważne trzy punkty zapisały na swoje konto Burgery Nocą, a pierwsze zwycięstwo w sezonie zanotowało Retro. Z kolei w czwartej lidze na największe brawa zasłużyli zawodnicy AKS Elektro. Poza nimi samymi, chyba nikt nie wierzył, że będą oni potrafili wygrać z Bad Boys 2, tymczasem nieskuteczność rywali oraz dobra gra Elektrycznych spowodowały, że to Piotr Biskupski i spółka mogli unieść ręce w górę po ostatnim gwizdku sędziego. Tym samym w rozgrywkach Nocnej Ligi nie ma już ani jednego zespołu, który nie miałby na koncie przynajmniej jednego punktu.

A po więcej szczegółów zapraszamy jak zwykle na www.nocnaligahalowa.pl

Komentarze