Stanowisko SMW w sprawie drastycznego wzrostu opłat za odpady komunalne

O 50-procentowe dofinansowanie z budżetu państwa do opłat ponoszonych przez mieszkańców za odpady segregowane apeluje do rządu kilkadziesiąt mazowieckich gmin zrzeszonych w Stowarzyszeniu „Metropolia Warszawa” (SMW).

– Polityka tego rządu idzie w tę stronę, żeby mieszkańcy płacili więcej za odpady. Jeśli rząd dyktuje wysokie warunki jeśli chodzi o ochronę środowiska, to prosimy, żeby rząd dopłacił mieszkańcom – nie nam, gminom – ale mieszkańcom 50 proc. do opłat, jakie ponoszą na gospodarkę odpadami. Wówczas rząd będzie ponosił konsekwencje swoich decyzji, jeśli chodzi o podejmowane nowelizacje i rozporządzenia, które się pojawiły – powiedział na czwartkowej konferencji prasowej wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski, który kieruje pracami SMW.

Jak dodał, samorządy oczekują, że w dialogu z rządem zostanie wypracowane rozwiązanie, które „w końcu zdejmie z kieszeni mieszkańca całą gospodarkę odpadami w kraju”.

W środę 11 grudnia SMW przyjęło stanowisko, w którym sformułowano 5 postulatów pod adresem rządu. W najbliższym czasie stanowisko to ma zostać przekazane premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Podstawowym postulatem jest ten o 50 proc. dofinansowaniu do opłat ponoszonych przez segregujących odpady mieszkańców.

– W trosce o mieszkańców naszych gmin i miast wzywamy rząd do natychmiastowego przygotowania i wdrożenia programu ochronnego, który zakładałby 50-procentowe dofinansowanie z budżetu państwa do opłat ponoszonych przez mieszkańców za odpady segregowane. System takich dopłat odpadowych, finansowanych w całości z budżetu państwa, byłby nie tylko realnym wsparciem dla polskich rodzin, ale także – w dłuższej perspektywie – promowałby prawidłową segregację odpadów i proekologiczne zachowania Polaków – czytamy w stanowisku SMW (pełen tekst stanowiska w załączniku).

Samorządowcy domagają się ponadto od rządu:
• wprowadzenia 5-letniego okresu przejściowego na dostosowanie istniejącego w Polsce systemu gospodarki odpadami do postawionych obecnie wymogów,
• złagodzenia obostrzeń prawnych, które wpływają na wysokość stawek,
• obniżenia tzw. opłaty marszałkowskiej,
• zaprzestania wprowadzania jakichkolwiek generujących dodatkowe koszty rozwiązań, aż do czasu wdrożenia systemu rozszerzonej odpowiedzialności producenta (ROP).

Samorządy podkreślają, że nie mają wpływu na kształt gospodarki odpadami, a jednocześnie ponoszą wszystkie konsekwencje decyzji podejmowanych na poziomie władz centralnych.

– Zasady selektywnej zbiórki są od nas niezależne, bo narzuca je nam rozporządzenie ministra środowiska. Nie mamy realnego wpływu na rynek surowców wtórnych, a wbrew obiegowej opinii gminy nie zarabiają na odzyskanych surowcach – wręcz przeciwnie, mamy coraz większy problem z ich zbytem. A przede wszystkim jako samorządy nie mamy właściwie żadnej swobody w prowadzeniu polityki odpadowej. Tymczasem to właśnie złożenie tych wszystkich czynników stawia w ostatnim czasie pod ścianą gminy w całej Polsce, zmuszając je do podnoszenia stawek za odbiór i zagospodarowanie odpadów nierzadko nawet o kilkaset procent – przekonują członkowie Stowarzyszenia „Metropolia Warszawa”.

Oceniają jednocześnie, że prawdopodobny jest scenariusz, w którym dojdzie do kolejnej fali podwyżek, bo wiele negatywnych skutków ostatniej nowelizacji ustawy dopiero uderzy w cały rynek gospodarki odpadami.

Stowarzyszenie „Metropolia Warszawa” ma obecnie 26 członków. Zrzesza gminy i powiaty Obszaru Metropolitalnego Warszawy, czyli obszaru określonego jako NUTS 2 „warszawski stołeczny”.