
Blisko 30 mln zł ma zostać przeznaczone na rozpoczęcie usuwania nielegalnie magazynowanych odpadów w Wołominie. Na terenie składowiska znajduje się około 22 tys. ton odpadów, wśród których dominują substancje niebezpieczne. Samorząd województwa mazowieckiego ogłosił przetarg na pierwszy etap prac, nie czekając na przekazanie pieniędzy z budżetu państwa.
Problem nielegalnego składowiska odpadów w Wołominie od lat pozostaje nierozwiązany. Według ustaleń Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska stan pojemników, w których przechowywane są odpady, systematycznie się pogarsza. Ich postępująca degradacja prowadzi do rozszczelnień i wycieków niebezpiecznych substancji, co stwarza zagrożenie dla gleby, wód gruntowych oraz bezpieczeństwa mieszkańców.
W lutym 2024 roku marszałek województwa mazowieckiego, po kontroli przeprowadzonej przez WIOŚ, cofnął spółce Foreko zezwolenie na zbieranie odpadów, wydane wcześniej przez starostę wołomińskiego. Jednocześnie nakazał usunięcie nielegalnie magazynowanych materiałów. Pomimo wydanej decyzji składowisko nie zostało uprzątnięte.
Blisko 30 mln zł na pierwszy etap prac
Zarząd województwa mazowieckiego zdecydował o przeznaczeniu blisko 30 mln zł z własnego budżetu na rozpoczęcie usuwania odpadów. Pieniądze mają sfinansować pierwszy etap działań w ramach tzw. wykonania zastępczego. Ogłoszone zostało już postępowanie przetargowe, które ma wyłonić wykonawcę prac.
Ostateczna decyzja o zabezpieczeniu środków należy do radnych województwa mazowieckiego.
– Stan pojemników z odpadami systematycznie się pogarsza, dlatego nie możemy dłużej czekać na środki z budżetu państwa. Oczywiście, cały czas utrzymujemy dialog z rządem. Po zakończeniu działań w Nowym Miszewie jesteśmy gotowi rozpocząć prace również w Wołominie – podkreśla marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik.
Ponieważ usuwanie odpadów w tej formule jest zadaniem zleconym z zakresu administracji rządowej, samorząd Mazowsza zamierza nadal zabiegać o zwrot poniesionych kosztów z budżetu państwa.
Niebezpieczne substancje i ryzyko skażenia środowiska
Skala problemu w Wołominie jest znacząca. Na terenie nielegalnego składowiska znajduje się około 22 tys. ton odpadów, z których duża część została zakwalifikowana jako niebezpieczna. Z upływem czasu rośnie ryzyko przedostawania się szkodliwych substancji do środowiska.
– Nielegalne składowiska, szczególnie te zawierające odpady niebezpieczne, są jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla środowiska i bezpieczeństwa mieszkańców. Każdy taki przypadek oznacza realne ryzyko skażenia gleby, wód gruntowych oraz zagrożenie pożarowe, których skutki mogą być odczuwalne przez wiele lat. Niezbędne są skuteczne działania, dlatego zdecydowaliśmy o realizacji wykonania zastępczego – zaznacza Ludwik Rakowski, przewodniczący Sejmiku Województwa Mazowieckiego.
Kto zapłaci za usunięcie odpadów?
Samorząd województwa podejmuje również działania zmierzające do ustalenia odpowiedzialności finansowej podmiotów, których odpady trafiły na składowisko.
Zidentyfikowane dotychczas podmioty zostały wezwane do niezwłocznego usunięcia należących do nich odpadów oraz informowania urzędu o podejmowanych działaniach. Jeśli nie wywiążą się z obowiązków, województwo będzie dochodziło zwrotu kosztów ich zagospodarowania.
– Nielegalne odpady nie znalazły się tam przypadkowo. Osoby biorące udział w tym procederze, który wiązał się z osiąganiem korzyści finansowych, powinny zostać pociągnięte do odpowiedzialności. Dotyczy to zarówno osób zaangażowanych w składowanie odpadów, jak i tych, którzy wspierali te działania – stwierdza Marcin Podsędek, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Mazowieckiego.
Anna Brzezińska, członkini zarządu województwa mazowieckiego, podkreśla, że celem ogłoszonego przetargu jest jak najszybsze rozpoczęcie likwidacji składowiska, przy jednoczesnym dochodzeniu odpowiedzialności od podmiotów związanych z powstaniem problemu.
Podobne składowisko zlikwidowano w Nowym Miszewie
Przykładem realizacji podobnego przedsięwzięcia jest zakończona niedawno likwidacja nielegalnego magazynu odpadów w Nowym Miszewie. W ramach przeprowadzonych prac usunięto blisko 12,5 tys. ton odpadów zagrażających środowisku i mieszkańcom.
Była to pierwsza na Mazowszu tego rodzaju operacja przeprowadzona przez samorząd województwa w formule wykonania zastępczego.
Doświadczenia z Nowego Miszewa mają zostać wykorzystane podczas realizacji przedsięwzięcia w Wołominie, gdzie skala zgromadzonych odpadów jest jeszcze większa.
Radni województwa: nie można dłużej zwlekać
Do sytuacji w Wołominie odniósł się również Krzysztof Strzałkowski, radny województwa mazowieckiego i przewodniczący sejmikowej Komisji Budżetu i Finansów.
– Nie możemy dłużej zwlekać. Chodzi o bezpieczeństwo i zdrowie mieszkańców oraz ochronę środowiska. Dlatego, nie czekając na pełne finansowanie ze strony rządowej, podjęliśmy się przyspieszonego zastępczego usunięcia odpadów z terenu składowiska. Liczę, że szybko pozyskamy środki finansowe na ten cel z budżetu państwa, ponieważ zadanie, o którym mówimy, jest zadaniem zleconym z zakresu administracji rządowej – zaznacza Krzysztof Strzałkowski.
Ogłoszenie przetargu i przeznaczenie środków na pierwszy etap prac nie oznaczają jeszcze likwidacji całego składowiska. Na obecnym etapie nie podano terminu rozpoczęcia wywozu odpadów ani harmonogramu całego przedsięwzięcia. Nie jest również znany łączny koszt usunięcia wszystkich 22 tys. ton odpadów znajdujących się w Wołominie.








