
Kolejne zwycięskie punkty w pierwszej lidze piłki ręcznej kobiet grupy C przywiozły nasze szczypiornistki, tym razem z Rzeszowa. Drużyna gospodarzy wyznaczyła spotkanie na niedzielne przedpołudnie, więc zawodniczki ROKiS Radzymin Marcovia Marki w podróż udały się już w sobotę, chcąc jak najlepiej przygotować się do drugiej w tym sezonie wyjazdowej potyczki. Po ponad 5 godzinach spędzonych w drodze, mogły spokojnie zregenerować się w hotelowych pokojach.
Biorąc pod uwagę dość „specyficzną” halę, na której na co dzień gra drużyna gospodarzy, nasze zawodniczki spodziewały się trudnego spotkania. Od początku wynik oscylował wokół remisu. Ciężko było wejść na odpowiedni poziom. Zadania nie ułatwiał również duży poziom zaangażowania zawodniczek z Rzeszowa.
Gra momentami była dość brutalna, czego dowodem była duża ilość kar dwuminutowych dla gospodyń tego meczu. Nasze dziewczyny pokazały jednak ogromny charakter! Nie odpuszczały nawet na sekundę.
Kiedy jedna zawodniczka schodziła, jej zmienniczka dawała nowy impuls do walki. Tak właśnie powinna prezentować się drużyna. W jedenastej minucie meczu ROKiS Marcovia Marki objęły prowadzenie, którego to nie oddały już do końca spotkania. Zwycięstwo różnicą 10 bramek może sugerować coś innego, natomiast my wiemy, ile wysiłku, zaangażowania i zdrowia kosztował ten mecz. Tym większe brawa dla całej ekipy.
Specjalne podziękowania należą się naszym wiernym kibicom, którym nie straszna była ani pora spotkania, ani odległość liczona w setkach kilometrów.
SPR Handball Rzeszów – ROKiS Radzymin Marcovia Marki 26:36 (13:19)








