
W ADCC Czech Open wzięli udział zawodnicy z całej Europy i nie tylko, a walczyli w 49 kategoriach wiekowych i wagowych. Słowacy, Czesi, Litwini, Austriacy Serbowie, Kanadyjczycy, Grecy, Rumuni, Ukraińcy i Rosjanie – to tylko niektóre narodowości, które mogliśmy zobaczyć w walkach o podium
– Ekipa Kabat Academy niestety w okrojonym składzie w związku z sezonem grypowym wyruszyła na podbój Czech – komentuje trener Robert Kabat. – Stacjonowaliśmy w malowniczym domku otoczonym górami, więc zaraz po przybyciu wybraliśmy się zdobyć choć malutki szczyt. W sobotę z samego rana pojechaliśmy wziąć udział w zawodach ADCC Czech Open 2023. Byliśmy miło zaskoczeni tak dużą ilością zawodników,
których poziom jak to bywa na tego rodzaju turniejach, był bardzo wysoki. Udało się.
Ekipa wraca do Polski z medalami. Po 3 bardzo wymagających i ciężkich walkach z każdej wychodzi jako wygrany Franek Kozioł kat. 11-12 45kg,początkujący – złoto.
Ksawery Michniewicz kat. 11-12 60kg początkujący – złoto – w tych walkach nie było lżej, 4 starcia wygrane i jest złoty krążek.
Julian Paczuski kat. 9-10 28kg początkujący – srebro, mimo dużego zaangażowania w finale niestety porażka.
Oliwier Kabat kat. 13-14 50kg zaawansowani – brąz w najwyższej dywizji swojej kategorii. Ciężkie walki ze starszymi przeciwnikami, po przebytej grypie niestety w finale przegrywa. Jak się później okazało, ze złotym medalistą tejże grupy.
Trener Robert – kat. Men 40+ professional – srebro po wyczerpujących walkach
dla relaksu udało nam się zdobyć kolejny szczyt i odwiedzić elektrownię wodną. Pełni motywacji do dalszej pracy wracamy do kraju aby jeszcze więcej i mocniej trenować. Już niebawem czekają nas kolejne zawody w Warszawie i Radomiu. Trzymajcie kciuki!-dodaje szkoleniowiec.
Trzeba dodać, że m.in. dzięki znakomitym występom reprezentantów Kabat Academy Polska w rankingu krajów zajęła trzecie miejsce podium. To znakomity wynik. Robert Kabat prowadzi jeden z najlepszych klubów uczących sportów walki już od najmłodszych lat. W tym roku jego podopieczni jeszcze nie raz nas zaskoczą.








