Faworyci z problemami na starcie sezonu

Black Dragons - Show Team, fot: Sportowe WWL

Ruszył kolejny sezon Strefy 6! I już na dzień dobry głęboki oddech musieli wziąć faworyci, którzy o mało nie stracili ważnych punktów.

Liga Szóstek w Woli Rasztowskiej wystartowała po raz kolejny. Chęć udziału wyraziło 16 zespołów, z czego 14 grało już tutaj w poprzednim sezonie, a dwie są całkowicie nowe. To spowodowało, że układ sił nie powinien ulec większej zmianie. Ale pierwsze mecze pokazały, że wcale tak nie musi być. Obrońca tytułu PrefBud dość szczęśliwie pokonał RDK Szewnicę, z kolei Al-Mar, a więc aktualny wicemistrz wymęczył triumf nad OknoTech, który grał z tylko jednym rezerwowym. Dużo lepiej poszło z kolei AutoSzybom, które rozgromiły Al-Maj Car różnicą ośmiu bramek, natomiast tylko jeden gol dzielił Show Team od Black Dragons. Ci pierwsi przespali trochę początek spotkania i potem nie dali rady dogonić zawodników z Wołomina.

Black Dragons – Show Team, fot: Sportowe WWL

W drugiej lidze pierwszym liderem zostało Retro. Podopieczni Patryka Kukwy dość gładko poradzili sobie z Magnattem, czym dali wyraźny sygnał, że chcą powalczyć w tej edycji o awans. Podobne plany mają Bad Boys. Źli Chłopcy potrzebowali trochę czasu, żeby wejść na właściwe tory w konfrontacji z Old Stars, ale gdy już to zrobili, to szybko zbudowali sobie przewagę, której nie oddali do końca. Falstart zanotował za to Drink Team. Ten zespół nie dość że uległ Woli Rasztowskiej, to jeszcze nie zdobył ani jednego gola. Z kolei siedem trafień zobaczyliśmy w ostatnim meczu kolejki. Zmierzyli się w nim dwaj debiutanci, czyli Kustosze i FC Radzymin. Jeszcze na kilka chwil przed końcem 3:2 prowadzili ci pierwsi, ale finałowe fragmenty należały do oponentów, którzy po dwóch bramkach przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść. 

Bad Boys – Old Stars Team, fot: Sportowe WWL

I tak w dużym skrócie wyglądała premierowa kolejka. Gdyby ktoś był zainteresowany szczegółami, to znajdzie je w oficjalnym serwisie zmagań – www.strefa6.pl