Spotkanie Sokoły - Incognito, fot. Linda Gajewska

Czwarta seria spotkań Futboligi obfitowała w niespodzianki. Niektóre wyniki ciężko byłoby przewidzieć nawet największym fanom tych rozgrywek bo kto by przypuszczał, że chociażby Al-Mar tylko zremisuje ze Spartą Wołomin?

Podział punktów w tym spotkaniu sprawił, że ekipa Marcina Rychty po 15 kolejnych meczach z trzema punktami, wreszcie została powstrzymana. Faworyci być może czuli rozczarowanie, chociaż rywal zagrał bardzo dobre zawody i równie dobrze mogło się tutaj skończyć porażką. A z potknięcia lidera rozgrywek skorzystał Dar-Mar. Norbert Kucharczyk i spółka wygrali 1:0 z Kati-Kominki i to oni współdzielą pierwsze miejsce z Al-Marem. Za ich plecami czai się Andromeda, która właśnie zremisowała drugi mecz z rzędu. Wicemistrzowie zmagań byli w niedzielę wyjątkowo nieskuteczni i niewiele brakowało, a Tiger wygrałby z nimi 3:2. W ostatniej akcji spotkania Andromeda wykorzystała jednak rzut karny i skończyło się podziałem punktów.

A co słychać w drugiej lidze? Po czterech meczach prowadzą Sokoły i trzeba przyznać, że taki stan rzeczy to jedna z największych niespodzianek sezonu. Zielonkowscy weterani jeszcze ani razu nie przegrali i widać, że mają ochotę, by taki stan trwał jak najdłużej. W niedzielę o ich sile przekonało się Incognito, które poległo 2:4. Na słowa pochwały zasługuje też Retro Squad, które sensacyjnie zremisowało 1:1 z WLSP, a od ligowego dna wreszcie odbił się Auto-Rak, który po heroicznej walce okazał się minimalnie lepszy od Ursynowa (3:2).

Reklama

W niedzielę kolejna seria spotkań, a w niej najciekawsze pary to: Dar-Mar – Tiger i Andromeda kontra FC Hash.

źródło: Futboliga

Komentarze