Mieszkanka Wołomina oszukana metodą „na policjanta”

Policja, fot: fotolia.com

Policjanci cały czas apelują i ostrzegają przed oszustami. Liczne działania i spotkania z seniorami organizują również funkcjonariusze wołomińskiej Komendy. Mimo to nadal odnotowuje się przypadki przekazywania przez starsze osoby swoich oszczędności przestępcom.

Sprawcy cały czas modyfikują swoje metody działania wyłudzając pieniądze m.in. pod legendą policyjnej akcji. Do wyłudzenia pieniędzy taką metodą doszło wczoraj w Wołominie. 71-latka straciła 30 tys. złotych.

Wczoraj do komendy w Wołominie zgłosiła się 71-latka, która powiadomiła, że na jej telefon komórkowy zadzwoniła nieznana jej kobieta, przedstawiła się jako funkcjonariuszka CBŚP i poinformowała ją, że przeprowadzają zasadzkę na sprawców wyłudzeń pieniędzy i została poproszona o pomoc w ich schwytaniu, wypłacając pieniądze w kwocie 30 000 zł. Kobieta udała się do banku wypłacając wskazaną kwotę przy czym cały czas dostawała instrukcje przez telefon co ma dalej robić. Zadzwonił do niej również mężczyzna, który przedstawił się jako „prokurator” informując, że wszystko jest bezpieczne i legalne a pieniądze z banku są fałszywe. Kobieta udała się do baru w Wołominie, a następnie na ulicę wskazaną przez rzekomą funkcjonariuszkę CBŚP, gdzie miała przekazać pieniądze funkcjonariuszce Policji, która do niej podejdzie. Do pokrzywdzonej podeszła kobieta, której przekazała pieniądze. Ta wsiadła do ciemnego podwyższonego pojazdu w którym siedział kierowca i odjechali. Po przekazaniu pieniędzy 71-latka dostała polecenie powrotu do baru i oczekiwania na dalsze instrukcje. Gdy kontakt się urwał poszkodowana zorientowała się, że została oszukana i powiadomiła o wszystkim Policję.

Jak działają oszuści? Przedstawione powyżej zdarzenie odzwierciedla typowy model działania przestępców.

Do starszej, samotnej osoby, na telefon stacjonarny dzwoni mężczyzna, który twierdzi, że jest policjantem lub funkcjonariuszem Centralnego Biura Śledczego Policji. Często przedstawia się podając popularne imię i nazwisko. Rozmówca twierdzi, że prowadzi akcję przeciwko hakerom, którzy włamują się na prywatne konta i zabierają ludziom pieniądze. Zwykle pada stwierdzenie, że jest to „tajna akcja ochrony oszczędności” lub akcja „bezpieczny emeryt”.

Następnie oszust prosi, aby – nie rozłączając się – wybrać numer 112 lub 997 i potwierdzić jego dane. Kiedy starsza osoba wybiera podany numer, po drugiej stronie słuchawki zgłasza się wspólnik oszusta, potwierdzający, zarówno jego tożsamość jak i to, że prowadzi on tajną akcję.

W następnej kolejności oszust –„policjant” wypytuje gdzie dana osoba trzyma pieniądze. W zależności od uzyskanej odpowiedzi dostosowuje dalsze metody działania.

1. Jeśli uzyska informacje, że starszy pan czy pani nie ma konta, a oszczędności trzyma w domu, sprawca poleca spakować wszystkie posiadane kosztowności oraz gotówkę do reklamówki i pozostawić koło najbliższego śmietnika, skąd przejmie ją policja. W ten sposób osoby starsze tracą niejednokrotnie oszczędności swojego życia.

2.Jeśli natomiast oszust dowie się, że senior ma konto i to z dostępem do internetu – stwierdza, że pieniądze na tym koncie nie są bezpieczne. Prosi o podanie mu loginu i hasła aby ochronić ulokowane tam oszczędności. Sprawca posiadając hasło i login może sam przelać z konta takiej osoby zgromadzone tam środki pieniężne.

3.W przypadku gdy dana osoba ma konto, ale bez dostępu do internetu, oszust prosi aby natychmiast udać się do banku i założyć konto internetowe bądź przelać na konto podane przez niego. Kiedy pieniądze pojawią się na koncie oszusta (najczęściej jest to konto zagraniczne, a po wypłaceniu gotówki przez przestępców konto jest likwidowane).

Policjanci prowadzący tego typu sprawy zwracają uwage na jeszcze jeden aspekt. W wielu przypadkach pracownikom banków udało się zapobiec dokonaniu takiego oszustwa, interesując się m.in. skąd taka nagła decyzja starszej osoby o likwidowaniu swojego konta i informując o swoich podejrzeniach Policję, przestępcy musieli wymyślić sposób na wyeliminowanie ich dociekliwości.

Sprawcy przez wizytą seniora w banku przypominają mu, że jest to tajna akcja i przekazują gotowy zestaw odpowiedzi na pytania kasjerki (nakazują np. opowiadanie historii o zakupie samochodu, działki lub remoncie mieszkania).

Pamiętajmy!

Funkcjonariusze Policji NIGDY nie informują o prowadzonych przez siebie sprawach telefonicznie! NIGDY też nie proszą o przekazywanie pieniędzy nieznanym osobom, nie proszą o dane kont bankowych, czy dane osobowe.

Aby nie stać się ofiarą takiego przestępstwa nigdy nie podawaj przez telefon swoich danych. Nie informuj, w jakich bankach i na jakich lokatach gromadzisz oszczędności. Nie ufaj nieznanym rozmówcom. Pod żadnym pozorem nie pobieraj gotówki i nie przekazuj jej rzekomym policjantom.

We wszystkich podejrzanych czy wątpliwych sytuacjach, należy niezwłocznie skontaktować się z Policją dzwoniąc po numer alarmowy 112.