Nietrzeźwi rodzice opiekowali się trójką dzieci – ojciec usłyszał zarzuty

614
Radiowóz policji, fot: fotolia.com

Interwencja funkcjonariuszy z Kobyłki zakończyła się przekazaniem pod opiekę babci trójki dzieci w wieku 14 miesięcy, 6 i 12 lat. Badanie stanu trzeźwości wykazało w organizmie 36-letniej kobiety ponad 2 promile, 39-letniego ojca 2,4 promila alkoholu. Mężczyzna usłyszał zarzuty narażenia małoletniego syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo doznania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Dyżurny komisariatu w Kobyłce w sobotę, kilka minut przed godz. 23.00 otrzymał zgłoszenie o nietrzeźwym mężczyźnie, który miał iść całą szerokością jezdni z dzieckiem w wieku około 6 lat. W trakcie dojazdu we wskazane miejsce, policjanci prewencji uzyskali kolejną informację, że mężczyzna i dziecko zostali przewiezieni przez zgłaszająca ten fakt kobietę do miejsca zamieszkania. Tam mundurowi zastali kobietę, która poinformowała ich, że to ona zgłaszała interwencję i osobiście odwiozła do miejsca zamieszkania mężczyznę i jego syna. Oświadczyła również, że była świadkiem awantury na ulicy pomiędzy tym mężczyzną a kobietą, oboje według jej wiedzy byli pod wpływem alkoholu, wraz z nimi były też dzieci. Kobieta z dwójką dzieci oddaliła się, a mężczyzna został z chłopcem w wieku około 6 lat. Dziecko próbowało prowadzić „pijanego” ojca, ten przewracał się, chłopiec kilkukrotnie musiał też „ściągać” go z jezdni przed jadącymi samochodami. Kobieta widząc to pomogła 6-latkowi i przewiozła ich swoim samochodem do miejsca zamieszkania.

Funkcjonariusze udali się do mieszkania zajmowanego przez rodzinę. Tam zastali 36-latkę oraz śpiącą 14 miesięczną dziewczynkę i dwóch chłopców w wieku 12 i 6 lat. W mieszkaniu panował ogólny nieład. Kobieta oświadczyła, że była na grilu, gdzie spożywała alkohol. Cały czas powtarzała, że „ zna swoje prawa, że policjanci nic jej nie zrobią, bo jest sobota i może pić alkohol”. Badanie stanu trzeźwości wykazało u kobiety ponad 2 promile alkoholu. W jednym z pokoi na podłodze spał też mężczyzna. Podczas próby legitymowania zaczął zachowywać się agresywnie i wymachiwać rękami. Badanie wykazało 2,4 promila alkoholu w organizmie 39-latka.

Z uwagi na stan nietrzeźwości oraz agresywne zachowanie małżonków podczas trwania interwencji, policjanci podjęli decyzję o ich zatrzymaniu. Dzieci zostały przekazane pod opiekę babci. Mężczyzna i kobieta zostali umieszczeni do wytrzeźwienia w policyjnej izbie zatrzymań.

Funkcjonariusze już przesłuchali rodziców na okoliczność sprawowania opieki nad małoletnimi w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna usłyszał dodatkowo zarzuty narażenia małoletniego 6-letniego syna na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo doznania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Postanowieniem prokuratora został też oddany pod policyjny dozór. Policjanci skierują również do sądu rodzinnego w Wołominie materiały sprawy celem zbadania sytuacji opiekuńczej rodziny. Teraz 39-latkowi może grozić kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Komentarze