Czarek Biesiada mógł być zadowolony po meczu Fil-Pol - Dar-Mar, fot: Sportowe WWL

Nie ma nic gorszego, niż być blisko zakładanego celu, a wyłożyć się na ostatniej prostej. A niewykluczone, że tego przykrego doświadczenia zazna jeden z głównych faworytów do mistrzostwa Futboligi.

Do zwieńczenia piątej edycji zielonkowskich ósemek zostały już tylko trzy kolejki. Ale w czwartej od końca doszło do małej niespodzianki, która może spowodować, że w Futbolidze nie będzie meczu o wszystko. Otóż punkty stracił Fil-Pol, który chociaż prowadził z Dar-Marem Kobyłka już 2:0, to w drugiej połowie swoją przewagę roztrwonił, a bramkę na wagę remisu konkurenci zdobyli w ostatnich sekundach. To spowodowało, że ekipa Wojtka Kuciaka straciła dystans do In-Plusu Marki, który w tym momencie wynosi dwa punkty. I jeśli dojdzie do sytuacji, w której Fil-Pol nie wygra także z Offsidem (ten mecz już w najbliższą niedzielę), a lider swój mecz zwycięży, to sprawa tytułu będzie rozstrzygnięta! Zobaczymy czy tak się stanie. Offside na pewno się nie podda, bo razem z Al-Marem i Dar-Marem rywalizuje o trzecie miejsce w rozgrywkach, więc będzie miał o co walczyć. Aczkolwiek faworytem w wyścigu o brąz nie jest, bo oprócz własnych zwycięstw, musi także liczyć na potknięcia najgroźniejszych przeciwników. Rywalizacja w samej końcówce sezonu pierwszej ligi zapowiada się więc szalenie ciekawie.

Nie inaczej jest na poziomie drugiej ligi. Co prawda mamy dwa zespoły z największą liczbą punktów, czyli Tiger i Drzewce, lecz te ekipy czekają jeszcze trudne spotkania, choćby to bezpośrednie, które odbędzie się już za kilka dni. Z kolei w ostatnią niedzielę Tiger wygrał 3:1 z Galacticos, natomiast Drzewce – w hicie kolejki – okazały się lepsze od Ursynowa. Z porażki tego ostatniego ucieszył się Al-Maj Car. Zespół z Marek wygrał bowiem z AGD Marking aż 7:1 i zmniejszył dystans do podium. Z kolei na pierwsze punkty wciąż nie może się doczekać Lema Logistic. Drużyna z Radzymina tym razem nie miała większych szans z Wolą Rasztowską, ulegając 0:4, gdzie praktycznie każdy strzał konkurentów, lądował w ich siatce. Jak tak dalej pójdzie, to Lema tak jak zaczęła ligę z zerowym dorobkiem, tak może ją z tym samym wynikiem zakończyć.

Reklama

A już w niedzielę kolejna seria gier. Ostatnia w tym miesiącu i jednocześnie przed dłuższą przerwą, bo następna planowana jest dopiero na 8 listopada. Chociaż nic pewnego nie ma, bo mimo że boiska obecnie są otwarte, to trudno przewidzieć jakie decyzje zapadną w tej kwestii w najbliższych dniach.

Komentarze