Węzeł Wołomin – zima pokonała drogowców

Węzeł Wołomin - zima pokonała drogowców, fot: WWL24

Oddanie we władanie kierowców ronda w Czarnej stało się doskonałą okazją, by „pójść o krok dalej”. Dokładniej rzecz ujmując (nie jeden) a ich ogrom, bo należało przejść ponad 2 km. Tyle, bowiem mierzy (wciąż budowany) nowy odcinek drogi 635 stanowiący łącznik między powstałym rondem a zjazdem z trasy S8. I choć powinniśmy być zadowoleni z otwarcia ronda, to zupełnie inaczej wygląda sprawa uruchomienia wspomnianej drogi. Pewne jest, że nastąpi to nie szybko, pomimo wcześniejszych zapewnień.

Tych przez lata było bez liku, dziś można zacytować ostatnie. W styczniu bieżącego roku, wizytując budowę łącznika Marszałek Województwa Mazowieckiego Adam Struzik zapewniał, że to jedna z najważniejszych, priorytetowych i najbardziej oczekiwanych inwestycji. Kluczowa budowa, która wpłynie na rozwój naszej gmin i powiatu – mówił na palcu budowy.

Podobne opinie wypowiadał starosta twierdząc, iż -przyśpieszenie wykonania projektu budowy łącznika było jedną z moich pierwszych decyzji po objęciu stanowiska, a i obecnie zależy nam na szybkim uruchomieniu tej drogi.

Mowa mową, a fakty bywają nieco odmienne. Wydaje się, że przyjdzie nam jeszcze nieco poczekać nim zjedziemy z S8 nowym łącznikiem, bo choć wola otwarcia inwestycji wciąż jest wielka, to możliwości mocno ograniczone. Wygrała zima, długi czas urzędniczych formalności, który uniemożliwił prowadzenie prac w tym okresie. Prac nieco skomplikowanych, dotyczących wymiany tego co udało się przez lata zdewastować wandalom. Mowa oczywiście o zniszczeniach oświetlenia, oznakowania wiaduktu węzła i koniecznych wymian barier dźwiękochłonnych. Słowem tego wszystkiego czego wedle Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich, nie można dokonać w okresie zimowym.

Węzeł Wołomin – zima pokonała drogowców, fot: WWL24

Zawsze „pod górę”
Kolejny raz odpowiedzialnie możemy napisać że wiemy, kiedy się to wszystko zaczęło, ale nikt nie jest w stanie określić, kiedy zakończy. Pech tej budowy trwa od lat a końca jakoś nie widać.
Radość z oddania do użytku ronda zostaje mocno „przyćmiona” faktem, że jeden z jego zjazdów wciąż jest zablokowany, ten który jest najważniejszy, mający generować olbrzymi ruch pojazdów. Kłopoty dotyczące tej inwestycji (łącznik DW635) towarzyszyły jej od samego zarania, jeszcze w latach 2000.

Ciągnące się latami spory wokół decyzji środowiskowych (ZRiD – czerwiec 2018), problematyczny i gwarantujący problemy udział w zadaniu wielu samorządów (gmina Radzymin, Wołomin, Starostwo Powiatu Wołomińskiego i Marszałek Województwa Mazowieckiego – porozumienie z grudnia 2012), czy problemy ze znalezieniem źródeł finansowania, mocno opóźniało termin rozpoczęcia prac (środki pochodzą z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz budżetu Mazowsza).

Gdy już wydawało się, że wszystko jest uporządkowane i przystąpiono do przetargu pojawiły się kolejne problemy. Trudności z wyłonieniem wykonawcy, bo zaproponowana kwota nie była zbyt atrakcyjna. W maju 2020 r. przetarg wygrała firma Colas, (18,8 miliona złotych) mając 24 miesiące na realizację zadnia. Jednak już w po roku z budowy zszedł jeden z podwykonawców, wstrzymując inwestycję na kilkanaście tygodni. Miesiąc później okazało się, że zaprojektowana droga serwisowa nie ma wyjazdu, nie prowadzi do wszystkich działek położonych wzdłuż powstałej właśnie trasy.

Węzeł Wołomin – zima pokonała drogowców, fot: WWL24

Przyszłoroczny budżet
Na domiar złego we wrześniu bieżącego roku, niespodziewanie „gruchnęła” informacja, że Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich zwrócił się do starosty prośbą pokrycia kosztów (kwota 500 tys. zł, tytułem bieżących napraw obiektu inżynierskiego) szkód (wandale), do których doszło na terenie Węzła Wołomin nad trasą S8. Kilka tygodni później, poczuwając się do winy (bez ustalenia winnego zaniedbania) władze powiatu podjęły decyzję o przekazaniu środków. Cóż z tego, skoro powiat natknął się na kolejną niespodziankę. Ponoć Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich poprosił o przekazanie środków na remont wiaduktu, ale w budżecie 2022 r, bowiem nie było już szans na wykonanie prac do końca tego roku.

To wydaje się oficjalnym powodem opóźnienia pełnego otwarcia Węzła Wołomin i uruchomienia łącznika DW 635 do trasy S8. Dziś mówi się, że wcześniej niż na wiosnę przyszłego roku, (może w maju) wspomnianą trasą nie przejedziemy. Zatem i tym razem wandale górą, my kierujący jak zwykle w korku albo na około.

Węzeł Wołomin – zima pokonała drogowców, fot: WWL24