Uczenie się przez całe życie rozwija, utrzymuje umysł w dobrej kondycji, stwarza okoliczności do mierzenia się z wyzwaniami, po prostu „nie pozwala się starzeć”. To jedyny znany mam Uniwersytet, gdzie nie trzeba matury, a czesne zastępuje skromnej wysokości składka członkowska. Tu nikt nikogo nie zmusza do nauki, a po widzę „oczekuje się” w kolejce.
I tak jest od lat, bo w kraju popularność Uniwersytetów Trzeciego Wieku (UTW) wciąż rośnie, obecnie ich liczba sięga pół tysiąca. Na liście znajduje się także Wołomin, stanowiąc silny ośrodek skupiający prawie 500 studentów. Tu oprócz typowych wykładów (niczym zajęć na uczelni) WUTW oferuje seminaria i warsztaty, umożliwiając słuchaczom publiczne wypowiadanie się i dyskusje pogadanki. Zajęcia pozwalają na zdobywanie różnych umiejętności, pogłębiając wiedzę z różnych dziedzin: geografii, ekologii, kulturoznawstwa czy historia sztuki. Cykliczne wykłady i spotkania z gośćmi ciszą się olbrzymim zainteresowaniem, czego byliśmy świadkami 10 marca br.
Wenecja – najsłynniejszy karnawał
– Karnawał w Wenecji przyciąga około 3 milionów turystów rocznie. O ile dawniej było to kultywowanie „lokalnego obrządku”, to dziś jest doskonale funkcjonująca, zaplanowana i przemyślana (głównie biznesowo) imprezą, nieznajdująca sobie podobnych. Nawet obecnie niektórym z nas trudno zrozumieć dlaczego na tradycji przebierania się można tyle zarobić (a można), bo jest swoisty przemysł – mówił do szczelnie wypełniających salę MDK Wołomin studentów WUTW we wstępie do swej prezentacji Krzysztof Filipek opowiadając o maskach, zwyczajach i historii Karnawału w Wenecji.
Studenci dowiedzieli się skąd pochodzi nazwa karnawał, jakie maski i przebrania nosili jego uczestnicy, co one oznaczają. Poznali historię i tradycje z nim związane, jak również współczesny przebieg karnawału w Wenecji.
Od zawsze Wenecja słynęła z liberalnego podejścia do wolności słowa i „łoża”. Karnawał stał się dodatkowym czasem przekraczania moralnych granic i bezkarności (każdy mógł sobie pozwolić na więcej), bo „człowiek w masce” nie ponosi odpowiedzialności – nie jest sobą i „mógł każdego pociągnąć za ucho” a pomagały w tym maski i przebrania.
Historia karnawału sięga XI wieku, kiedy pierwszy raz odnotowano w kronikach informacje o publicznych zabawach w dniach poprzedzających Wielki Post. W 1296 roku Senat ogłosił karnawał oficjalnym świętem przed Środą Popielcową. Rozpoczynał się w Dniu św. Szczepana, trwał zatem sześć tygodni, w czasie, których można było sobie pofolgować. Tym samym uznano, że lud ma prawo poświęcić ten czas wyłącznie rozrywce i poświęca go do dnia dzisiejszego.








