18.2 C
Wołomin
czwartek, 22 października, 2020
Reklama
Strona główna Sport Piłka nożna Dolcan Ząbki wygrywa z Ostrovią 7:1

Dolcan Ząbki wygrywa z Ostrovią 7:1

1167
Dolcan Ząbki vs. Ostrovia Ostrów Mazowiecka

Spotkanie rozegrane w ramach 25 kolejki IV ligi grupy północnej pomiędzy Dolcanem Ząbki i Ostrovią Ostrów Mazowiecka zakończyło się okazałym zwycięstwem ząbkowskiej drużyny.

Po hattricku Andrija Rohozina oraz dwóch trafieniach zarówno Patryka Szeligi, jak i Marcina Stańczyka ząbkowianie wygrali 7:1, grając zarówno efektownie jak i szalenie efektywnie. Honorowego gola dla drużyny przyjezdnej strzelił Adam Dobosz, pewnie egzekwując rzut karny.

W 16 min. meczu lewą stroną boiska dynamicznie w pole karne Ostrovii wbiegł Andrij Rohozin i próbował dośrodkować. Piłka, po małym „ping-pongu” w polu bramkowym wróciła pod nogi ukraińskiego skrzydłowego, który posłał ją siatki. Kolejna akcja Dolcanu również zakończyła się zdobyciem gola. Strzelił go Szeliga, po doskonałym dośrodkowaniu Rohozina. Trzecią akcję bramkową ząbkowian zainicjował w środku pola Piotr Augustyniak. Przechwycił piłkę i podał do wychodzącego na pozycję strzelecką Rohozina, który płaskim uderzeniem z linii pola karnego nie dał szans skutecznej interwencji bramkarzowi gości.

Pewne prowadzenie nieco uśpiło ząbkowską i dośrodkowanie Daniela Lipskiego, ręką w polu karnym zatrzymał jeden z ząbkowskich obrońców. Egzekutorem „jedenastki” okazał się Adam Dobosz, a po jego strzale gra już nie została wznowiona.

Po zmianie stron gole zdobywali wyłącznie ząbkowianie. W 54 min. Szeliga strzałem głową strzelił swoją drugą tego dnia bramkę. Minutę później padła piąta bramka dla ząbkowskiej drużyny. Tym razem asystował dośrodkowując z prawego skrzydła Przemysław Szulakowski, a strzałem z najbliższej odległości hattricka skompletował Rohozin. Niestety to trafienie, w wyniku rozpaczliwej interwencji ostrowskiego bramkarza przypłacił także kontuzją, po której chwilę później musiał opuścić boisko.

Reklama

Dzieła „zniszczenia” Ostrovii dopełnił w końcowych minutach meczu Marcin Stańczyk, który jeszcze dwukrotnie pokonał bramkarza gości. Za pierwszym razem uderzył z dziesiątego metra. Ostatni gol tego spotkania padł tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego, gdy  doświadczony atakujący Dolcanu zaskoczył obronę i bramkarza gości strzałem z narożnika pola karnego. Doskonale uderzona piłka wpadła pod poprzeczkę i była niezwykle efektownym zwieńczeniem bardzo udanego meczu Dolcanu.

Pełna relacja

Źródło: Dolcan Ząbki

Komentarze